Seria "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy", a następnie jej kontynuacja "Olimpijscy Herosi", opisuje losy dzieci bogów greckich (a także tych rzymskich) i śmiertelników żyjących w XXI wieku. Tak samo, jak w starożytności, ich zadaniem jest walka z potworami oraz uchronienie się przed śmiercią z ich rąk (lub szponów, jak kto woli).
Krótko opisałam jeden z moich ulubionych zbiorów książek, ale bardzo, bardzo w skrócie. Wszystkim molom książkowym i nie tylko polecam je do przeczytania, bo wciąga tak, że w końcu czyta się ją po nocy, ku wielkiemu niezadowoleniu rodziców. Sprawdziłam :)
Pierwszą postacią, którą postanowiłam narysować, była Runo (nie, nie Bruno), czyli nimfa chmur - inaczej nebulae - pracująca w sklepie z ekologicznymi produktami Iris, bogini tęczy. Nie pytajcie, dlaczego bogini prowadziła sklep - przeczytajcie, a się dowiecie. Żebyście mniej więcej wiedzieli, jak Runo wyglądała, zamieszczam jej opis zaczerpnięty z książki:
| “ | Przypominała Frankowi małoletnich turystów(...) Była niska i muskularna, miała na sobie długie, sznurowane buty, bojówki za kolana i jaskrawożółtą koszulkę z napisem "Ekologiczna żywność & styl życia". Wyglądała młodo, ale jej kędzierzawe włosy były białe i sterczały na wszystkie strony jak białko wielkiego, sadzonego jajka. Frank starał się sobie przypomnieć język w gębie. Oczy dziewczyny wcale mu w tym nie pomagały. Ich tęczówki zmieniały barwę od szarej, przez czarną, do białej (...) Z jej oczu wystrzeliły błyskawice. | ” |
Rick Riordan, "Olimpijscy Herosi. Syn Neptuna"
A teraz zobaczycie moje wyobrażenie Runo. Jego wykonanie zajęło mi cały dzień, gdyż od rana do południa tworzyłam szkic, a czas od popołudnia aż do wieczora spędziłam na kolorowaniu, cieniowaniu itp. Gotowi? Oto i nasza Runo:
Zachowałam także zdjęcie obrazujące portret nimfy po szkicowaniu i kreśleniu konturów. Jego jakość, no cóż, nie zachwyca, ale mam nadzieję, że cokolwiek zobaczycie.
Czemu zrobiłam ją na szaro,oto jest pytanie. |
Moją "chlubę" zamieściłam na początku, co oznacza, iż przyszła pora na te mniej dopracowane bazgrołki. Szloch, szloch :( Będę je opisywać jak najzwięźlej.
Rachel Elizabeth Dare - śmiertelniczka, w skrócie R.E.D, czyli w tłumaczeniu na język polski czerwony lub... rudy. Jak same inicjały wskazują, głowę panny Dare zdobiła kaskada rudych loków. Jej skóra była blada i, jak to zwykle bywa u rudzielców, pokryta mnóstwem piegów. Miała duże, zielone oczy i... To by było na tyle.
Tak, tak, całkowicie zdaję sobie sprawę z faktu, iż ten uśmiech po pierwsze: daje karykaturalny efekt, a po drugie: bardziej pasuje do Jockera niż do... Percy'ego Jacksona - syna Posejdona, bo to jego chciałam przedstawić. Według opisu Riordana był wysokim, przystojnym (no nie wiem, czy mi wyszedł ^_^) nastolatkiem o czarnych włosach z jednym białym pasemkiem (pozostałością po utrzymywaniu sklepienia niebios w zastępstwie za Atlasa) i intensywnie zielonych oczach. Taaa... Na moim rysunku na pewno :)
Kontury: Kinga FritzWypełnienie i kolory: Mery M.(celowo przez "e") |
A teraz z serii kolorowanek. Jeszcze podczas trwania roku szkolnego narysowałam Marysi tę postać, a ona pokolorowała ją według moich instrukcji ( Dzięki Mery ^_^ ). Po dogłębnych oględzinach spostrzegłam, że kobieta mogłaby bez problemu podawać się za Atenę, grecką boginię mądrości. Te szare oczy i kolor włosów - identyczne. Co prawda pan Riordan nie do końca ją opisał w swoich książkach, ale to jest moje wyobrażenie.
To już koniec na dziś, niestety lub stety. Dla zainteresowanych serią: prawdopodobnie niedługo na stronce pojawią się dalsze rysunki z Oh'a i redrawy tych "mniej dopracowanych" prac o tej tematyce. Ale, aby nie przynudzać, postaram się coś wykombinować - już się nie martwcie. Jeśli któraś z prac Wam się spodobała albo macie jakieś pytania (wszystko jest możliwe), zamieśćcie komentarz poniżej. Nawet cuda się zdarzają, może przy kolejnym sprawdzaniu wejść spostrzegę jakieś komentarze :) Życzę ochłodzenia temperatur i miłego leniuchowania
~Kinga Fritz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz